Menu Zamknij

Jakub Zajączkowski

Mam na imię Jakub i mam 2 latka. Od samego początku mojego istnienia cały czas zmagam się z różnymi chorobami. Już w drugiej dobie życia dostałem bardzo wysokiej żółtaczki, leżałem pod lampami. Po trzech dniach żółtaczka jeszcze bardziej narosła, dostałem duszności i zostałem odwodniony. Na szczęście moja mama była bardzo czujna i zażądała wizyty lekarskiej. Walczyłem pod kroplówkami i lampami 14 dni. Gdy skończyłem 3 miesiące na moim ciele zaczęły pojawiać się plamki brązowe (kawa z mlekiem) gdy byliśmy z tym u lekarza kazali się nimi nie przejmować. Jak się później okazało były one oznaką choroby genetycznej neurofibromatozy typu1. Jest to choroba nieuleczalna a leczy się ją objawowo.

Gdy skończyłem 11 miesięcy moja mama znalazła w moim jąderku guza. 10 lipca 2018 r. przeszedłem swoją pierwszą operację usunięcia guza najądrza prawego razem z najądrzem i poszerzonym nasieniowodem. Podczas badań kontrolnych moje wyniki w dalszym ciągu były bardzo złe. Cały czas miałem stany zapalne dróg moczowych. Skierowano mnie na scyntygrafie nerek i na USG. Zostałem również skierowany na oddział nefrologii gdzie przeszedłem wiele badań.

Od 14.12.2018 do 19.12.2018 leżałem na nefrologii to właśnie tam po zrobieniu mi rezonansu magnetycznego wykryto u mnie przerost gruczołu krokowego, mój pęcherz ma ściany pogrubione do 1,5cm oraz mam wodonercze olbrzymie lewej nerki i refluksa prawej nerki.

03.01.2019 miałem wykonany zabieg cystoskopii podczas którego przecięto zastawki cewki i pozostawiono mi na 30 dni cewnik w pęcherzu moczowym. Po tym czasie został usunięty cewnik a moje wyniki się nie poprawiły tylko pogorszyły. Lekarz prowadzący nie wiedział co ma dalej robić i szukał konsultacji u innych lekarzy.

18.02.2019 zostałem przyjęty do GCZD w Katowicach. Podczas tej hospitalizacji wykonano mi kolejny MR który potwierdził moje dolegliwości. Wykonano mi kolejny zabieg cystoskopii w trakcie której wykonano biopsję prostaty i założono mi cystofix do pęcherza moczowego.

08.05.2019 miałem wykonaną kolejną biopsję (poprzednia biopsja była nie diagnostyczna)  tym razem wykonano ją przez odbyt oraz wymieniono mi dren cystostojmijny.

Od 23.06.2019 do 26.06.2019 musiałem przyjechać do szpitala na kolejną biopsję ponieważ dwie poprzednie były nie diagnostyczne. Miałem również wymieniony cewnik foleya.

Od 02.07.2019 do 04.07.2019 zostałem przyjęty do szpitala na kolejną biopsję tym razem została ściągnięta głowica transrektalna USG. Pobrano mi 8 wycinków do badań. 4 tygodnie później dostaliśmy wyniki potwierdzające łagodny przerost prostaty.

Od 12.09.2019 do 25.09.2019 zostałem przyjęty na oddział endokrynologii dziecięcej gdzie mieli lekarze poszukać i porobić mi badania które potwierdziłyby co się zadziało że jestem taki chory. Diagnoza nie była dla nas zbyt łaskawa dowiedzieliśmy się że choruję na nieuleczalną chorobę  neurofibromatorozę typu 1. Leczy się ją objawowo. Nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie zaatakuje. Mój pęcherz, nerki i przerośnięta prostata to są już pierwsze jej objawy. Miałem zrobiony MR głowy który wykazał zmiany typowe dla mojej choroby. Za pół roku będę miał kontrolne badania które pokażą jak szybko postępuje moja choroba.

JAK MOŻESZ POMÓC?

Numer subkonta: 75 1050 0099 7651 1470 0000 0000

w tytule przelewu wpisz: DAROWIZNA DLA Jakuba Zajączkowskiego nr 1470

Oddając 1% podatku na KRS 0000292978 w celu szczegółowym wpisując  
Jakub Zajączkowski nr 1470

1 Komentarz

  1. Łukasz Zajączkowski

    Dziękujemy wszystkim ludziom dobrej woli, za pomoc wsparcie, okazane serce i wrażliwość.
    Na dzień dzisiejszy Kubuś czuje się dobrze, a to dzięki waszemu wsparciu, Kubuś jest otoczony opieką wielu specjalistów.
    Dzięki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *